Menu

     Wybór języka
Wybierz język

English Polish Romani

     Twoje IP
100.24.125.162

Związek Romów Polskich: News

Przeszukaj ten temat:   
[ Wróć na stronę główną | Wybierz nowy temat ]

 Neonazista u władzy

News
Media podały informację o wybraniu Mariana Kotleby lidera skrajnie nacjonalistycznego ugrupowania Partia Ludowa Nasza Słowacja na wojewodę w okręgu Bańska Bystrzyca. Polityk otrzymał 55% głosów pokonując tym samym konkurenta z socjaldemokratycznej partii Smer. Marian Kotleba jest znany z manifestacji przeciw Romom zamieszkującym Słowację, które organizował i nawoływania do niszczenia prowizorycznych romskich mieszkań. W poprzednich wyborach obiecywał też zlikwidowanie „niesprawiedliwego uprzywilejowywania nie tylko cygańskich pasożytów”.

„Znaczna część głosów, jakie dostał pan Kotleba, była głosami słowackiej prawicy. Prawicy, która powiedziała sobie, że Antychryst, Szatan, Hitler, Mussolini są lepsi niż Smer” - oświadczył Robert Fico, premier kraju i przywódca konkurencyjnej względem "Naszej Słowacji" partii Smer.

Kotleba wielokrotnie był pociągany do odpowiedzialności sądowej z powodu swoich kontrowersyjnych wystąpień, podczas których m.in. określał NATO organizacją terrorystyczną. Za każdym razem postępowania umarzano, ze względu na brak dowodów. Środowiska słowackie ostrzegają, że wygrana Kotleby to pierwszy krok do tego, aby neonaziści znaleźli się w parlamencie. Politolodzy określają go jako człowieka niebezpiecznego i ksenofoba.

W prawie wszystkich pozostałych regionach Słowacji wybory samorządowe wygrali demokraci. Jednak prawicy także przestrzega przed wyborem Kotleby. „Winę za to ponoszą wszystkie partie demokratyczne. Powinny teraz połączyć siły dla stawienia czoła ekstremizmowi” - powiedział jeden z liderów parlamentarnej prawicowej opozycji Pavol Freszo.

Źródło: tvn24.pl

Wysłany przez admin_zrp dnia 12-12-2013 o godz. 09:16:39 (684 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Bracia Figo Fagot niewinni

News
Jak podaje portal tvn24.pl, prokuratura umorzyła śledztwo prowadzone wobec członków zespołu Bracia Figo Fagot, którzy w swych utworach wykonywanych na Juwenaliach w niemal całej Polsce śpiewali m.in. „Nikt tak nie kradnie jak Cygan z cygańskiego taboru” oraz „A nie mówiłem, moja kochana, wyskrob, proszę, tego Cygana”.

Jak informuje Krzysztof Ćwirta, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście postępowanie zostało umorzone ze względu na brak znamion czynu zabronionego. Decyzja prokuratury znana była od października, jednak nie została podana do informacji publicznej. Stowarzyszenie Romów w Polsce, które zgłosiło prokuraturze przestępstwo nawoływania prze członków zespołu do nienawiści na tle różnic narodowościowych może się odwołać, ponieważ decyzja prokuratury nie jest prawomocna. Zespół Figo Fagot utrzymuje, że wykonuje „prześmiewczą formę disco polo”.

Źródło:  tvn24.pl

Wysłany przez admin_zrp dnia 06-12-2013 o godz. 08:47:56 (679 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Santiago Gil tańczy w „Mam talent”

News
W finale programu „Mam talent” zaprezentował się Santiago Gil. Ten 11-letni chłopiec pochodzi z romskiej rodziny z Zabrza. Jury programu zachwycił swoim świetnym tańczę. Jego najbliżsi uważają, że Santiago tańczy od zawsze. Jego styl to oryginalna mieszanka breakdance’u i poppingu. Chłopiec najchętniej tańczy do muzyki romskiej, techno i aktualnych przebojów. Młody tancerz znalazł się w finałowej trójce programu. - Wiesz na czym polega bycie gwiazdą. Bo gwiazda świeci swoim światłem i żadne inne światła poboczne nie są jej potrzebne. I ty jesteś taką gwiazdą – powiedziała po jego występie Małgorzata Foremniak zasiadająca w jury programu.

Kolejną edycję „Mam talent” wygrała Tatiana Galitsyna zachwycając widzów swoimi historiami „opowiadanymi” piaskiem.

Źródło: tvn24.pl



Wysłany przez admin_zrp dnia 03-12-2013 o godz. 08:39:25 (1025 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Ewakuacja romskiego obozowiska w Paryżu

News
Media informują o likwidacji obozowiska romskiego w Saint-Ouen na przedmieściach Paryża, którą przeprowadzono 27 listopada. W obozie znajdowało się ponad 500 osób pochodzenia romskiego, w tym setki dzieci. Prowizoryczne domy jakie zbudowali tam Romowie zostały zniszczone przez policję. Ewakuację obozowiska zleciły francuskie linie kolejowe RFF i SNCF, ponieważ Romowie stawiali swoje domy na terenach przylegających do elektrociepłowni, która zapewnia ogrzewanie części miasta, a nawet na torach.

Około dziesięciu ewakuowanym osobom zaproponowano nocleg. Były to osoby "najbardziej narażone" spośród tych, które poddały się tzw. diagnozie socjalnej. Agencja AFP, powołując się na prefekta Philippe'a Galli stwierdziła, że władze powinny przeprowadzać taką diagnozę przed ewakuowaniem obozowisk romskich. Stowarzyszenie Głos Romów (La Voix des Roms) skrytykowało "bardzo brutalną operację", w wyniku której "na ulicy z nadejściem zimy znalazły się setki ludzi".

Wysłany przez admin_zrp dnia 29-11-2013 o godz. 11:16:54 (590 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Początek procesu rumuńskich Romów we Wrocławiu

News
22 listopada odbył się pierwszy proces sądowy dotyczący 19 rumuńskich Romów z wrocławskiego koczowiska przy ulicy Kamieńskiego. Romowie stanęli przed sądem, bo zamieszkują od kilku lat teren należący do Gminy, pozew przeciwko nim złożył w kwietniu wrocławski magistrat. W Rumunii, skąd przybyli, także mieszkali w barakach, ale w dużo gorszych warunkach niż w Polsce. Nie chcą tam wracać, ale nie mają się gdzie podziać. Romowie mimo nakazu nie opuścili koczowiska, większość z nich nie potrafi pisać i czytać, twierdzą, że nie wiedzieli jak mogą zalegalizować swój pobyt w Polsce. Władze miasta zdecydowały się wnieść sprawę do sądu po wielu skargach od wrocławian, którzy mieszkają w sąsiedztwie romskiego koczowiska. Jak informuje TVN24 na sali sądowej pojawił się transparent przeciwko eksmisji Romów "Koczowiska i mieszkania - wspólna sprawa". Sędzia kazał go jednak wynieść z miejsca rozprawy.

Po pierwszym procesie członkowie stowarzyszenia Nomada zarzucają, że tłumaczka, która przekładała zeznania Romów nie znała języka romani, a jedynie język rumuński. Przez to źle je przetłumaczyła. Romowie żądają zmiany tłumacza. Adwokat pozwanych wnioskował również o mediację oraz o udział przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Wszystkie te wnioski zostały oddalone. - Jesteśmy zawiedzeni tym, że miasto nie zdecydowało się ostatecznie na mediację. Nasz niepokój budzą dalsze losy tej społeczności przy przedłużającym się procesie i tuż po nim - powiedziała Draginja Nadaždin, Dyrektorka Amnesty International Polska. AIP zapowiada dalsze wsparcie Romów. Zachęca uczestników tegorocznego Maratonu Pisania Listów do wysyłania kartek solidarnościowych dla Romów z koczowiska.

Kolejny proces odbędzie się 10 stycznia 2014r. Joanna Gołębiowska z Sądu Okręgowego we Wrocławiu informuje, że proces może trwać długo ze względu na dużą liczbę oskarżonych.

Źródło:1, 2, 3, 4, 5, 6



Wysłany przez admin_zrp dnia 25-11-2013 o godz. 08:58:24 (606 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 „Papusza”

News
Niezwykła historia wyjątkowej kobiety, która miała odwagę być sobą.

15 listopada 2013 roku w Warszawie odbyła się uroczysta premiera filmu „Papusza” w reżyserii Joanny Kos-Krauze oraz Krzysztofa Krauze. Akcja filmu rozpoczyna się w 1910 roku, a kończy w latach osiemdziesiątych XX wieku.

„Papusza” to oparta na faktach dramatyczna historia pierwszej cygańskiej poetki Bronisławy Wajs, zwanej Papuszą (w języku romskim „lalka”). Spośród romskiej społeczności wyróżniła się niezwykle rzadką w tym kręgu w owych czasach, umiejętnością pisania i czytania. Ten cenny skarb nie przyszedł jej łatwo, ponieważ Papusza nigdy nie chodziła do szkoły. Jego zdobycie należy przypisać jej wytrwałości i silnej woli. Będąc dzieckiem zmuszona była kraść kury, by płacić za naukę. Jej potrzeba zdobycia wiedzy traktowana była przez brać romską jako odmienność, gardzili nią i wyśmiewali. Szybko posiadła umiejętność czytania. Pisać nauczyła się znacznie później. Poetka zaprzyjaźniła się z Jerzym Ficowskim, który podczas romskich wędrówek odkrył w niej talent liryczny i namówił do pisania wierszy. Inspiracją do pisania wierszy stały się własne wspomnienia związane z latami młodości, włóczęgi, ukrywania się w lasach przed zagładą w dobie okupacji hitlerowskiej. Na bliższe zainteresowanie pieśnią romską wpłynęły tradycje muzyczne pielęgnowane w kręgu Romów – muzykantów, do których dołączyła po zamążpójściu za Dionizego Wajsa. Papusza nazywała je romano-gila, ponieważ większość z nich improwizowana była wraz z melodią. Jedna z pieśni „Pieśń cygańska z Papuszy głowy ułożona”, poświęcona jest Julianowi Tuwimowi, który cenił jej talent, korespondował z nią, wysyłał jej książki i pomagał w przezwyciężeniu wielu trudności. W dowód uznania Ministerstwo Kultury i Sztuki przyznało jej nagrodę – paromiesięczne stypendium.

Poetka została odtrącona przez Romów po ukazaniu się tomiku jej wierszy w języku polskim. Uznali ją za zdrajczynię romanipen – kodeksu cygańskiego – gdyż przeszła do innego, odległego świata – świata zewnętrznego – który nie jest uznawany przez Romów. Sytuacja pogorszyła się po opublikowanym w 1950 roku  w piśmie „Problemy” wywiadzie Juliusza Tuwima z Jerzym Ficowskim o Papuszy i planowanej książce Ficowskiego („Cyganie polscy” 1953) na temat kultury i tradycji Romów. Odrzucona i szykanowana przez współbraci Papusza wpadła w chorobę psychiczną, po latach zmarła w biedzie. Stała się ofiarą romskiej tradycji, obyczajów i rygorystycznych zasad, które odgradzały ich od obcych, będąc jednocześnie wyrazem ich lęku przed światem zewnętrznym. Dzisiaj z upływem lat Bronisława Wajs – Papusza jest chlubą Romów. Szczycą się nią, często wspominają, czytają jej wiersze na forum publicznym. W ich oczach jest osobą godną pochwały i naśladowania, a nie jak niegdyś potępienia.

W filmie ukazane są nie tylko najważniejsze momenty jej życia, ale także kluczowe chwile w dziejach społeczeństwa romskiego, poprzez życie taborowe, rzeź wołyńską i wojenną traumę, narastające szykany związane z planami ich produktywizacji i socjalizacji, czy przymusowe osiedlenie w czasach komunizmu. Po czterdziestu latach wędrówek w 1950 roku Papusza wraz z rodziną skorzystała z propozycji osiedlenia. Decyzja ta podjęta była przede wszystkim troską o przyszłość syna. Z całego serca pragnęła, aby stał się człowiekiem wykształconym i otwartym na świat. Film ukazuje dramat romskiej duszy, gdyż Romowie zmuszeni do zerwania z wędrownym trybem życia nigdy nie przezwyciężyli miłości do niego. Przywiązanie do jednego miejsca stało się ich udręką. Osiadli Romowie zamknięci w ciasnych mieszkaniach czuli się osaczeni. Jedno z najsmutniejszych ujęć filmu to widok zaśnieżonego dachu brzydkiej czynszowej kamienicy, w której zamieszkała wraz z mężem, w kontraście do obrazu wędrującego taboru, dymu z płonących ognisk i krzątających się wokół Romów.

Rolę Papuszy zagrała Jowita Budnik, która z Joanną Kos-Krauze i Krzysztofem Krauze współpracowała przy realizacji „Placu Zbawiciela” (2006). Przygotowując się do nowej roli sporo czasu spędziła w romskiej rodzinie z Olsztyna. Jako Jerzy Ficowski partneruje jej na ekranie Antoni Pawlicki. W Dionizego Wajsa wcielił się Zbigniew Waleryś. Aktorzy nie uczyli się na pamięć tekstów romskich, tylko języka rromani. W obsadzie jest ponadto wielu amatorów wywodzących się z grup romskich. „Papusza” to pierwszy polski film w języku romskim. Dużym atutem są czarno-białe zdjęcia autorstwa Krzysztofa Ptaka i Wojciecha Staronia, które zadziwiają widzów. Tło muzyczne stanowią „Harfy Papuszy”, pierwszej opery w języku romskim Jana Kantego Pawluśkiewicza, której libretto oparte zostało na poezji Papuszy.

„Papusza”, to piękna i wzruszająca poetycka opowieść, w której losy wielkiej romskiej poetki stały się pretekstem do namalowania świata, który bezpowrotnie przeminął. Świata wędrujących taborów, romskich pieśni i dźwięku skrzypiec przy blasku ognia obozowych ognisk. Jest to poruszający do głębi film o cenie wolności, odwadze tworzenia, wielkiej wrażliwości, samotności na szczycie, ale i o szczęściu. „Papusza” daje widzowi rzadką okazję do obcowania z tajemniczym, egzotycznym światem romskich taborów i trudnym czasem adaptacji do nowego życia. Jest to świat okolony stereotypami i uprzedzeniami. A propozycja filmowców jest tym ciekawsza, że pokazuje nam ten świat od wewnątrz, z romskiej perspektywy.

Dagmara Mrozowska

Wysłany przez admin_zrp dnia 18-11-2013 o godz. 15:07:17 (779 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Tragedia Marii

News
W październiku oczy całej Europy zwrócone były w kierunku wschodniej Grecji, a dokładniej miasta Farsala, gdzie w obozie romskim odnaleziono pięcioletnią niebieskooką dziewczynkę, zupełnie niepodobną do swych rzekomych rodziców.

Na Marię zwrócono uwagę podczas policyjnej akcji kontrolowania społeczności romskiej. Uwagę funkcjonariuszy wzbudził wygląd dziecka, który znacznie różnił się od reszty mieszkańców obozu, ale przede wszystkim brak fizycznego podobieństwa do Romów, którzy podawali się za rodziców dziewczynki. Niebieskie oczy i bardzo jasne włosy dziewczynki sugerowały, że pochodzi ona ze wschodniej lub północnej Europy. Podczas pierwszych przesłuchań para opiekująca się dzieckiem nie potrafiła jednoznacznie wyjaśnić pochodzenia dziewczynki. Zeznania były sprzeczne i niewiarygodne. Oboje w kilku regionalnych urzędach zarejestrowali różną liczbę dzieci. Przeprowadzone badania DNA jednoznacznie wykazały, że Romowie nie są biologicznymi rodzicami Marii. Para trafiła do aresztu, gdzie usłyszała zarzut uprowadzenia nieletniej i składania fałszywych zeznań. Tymczasem dziewczynka trafiła pod opiekę organizacji The Smile of the Child.

Wyjaśnienie kontrowersyjnej sytuacji doczekało się wielu teorii, organizacja charytatywna, pod opiekę której trafiła Maria przypuszczała, że dziecko mogło zostać porwane, a Romowie zmuszali ją do żebrania i świadczenia usług seksualnych. Krewni aresztowanych Romów zażarcie ich bronili i utrzymywali, że ci bardzo dbali o małą Marię i kochali ją jak swoje własne dziecko. Przybrana babcia dziewczynki powiedziała dla brytyjskiego portalu SkyNews: „Bawiła się z innymi dziećmi, nigdy nie była nigdzie zamykana. Dbaliśmy o nią bardziej niż o rodzone dzieci.” Także Giorgos Tsakiris, sekretarz generalny stowarzyszenia Romów Farsala potwierdził, że Maria była dobrze wychowywana i miała lepiej niż jej przybrane rodzeństwo. Zaprzeczał on, że dziecko zostało porwane.

Prezydent romskiego obozu ujawnił, że „prawdziwi rodzice Marii przybyli tu w 2009 roku. Nie mieli żadnych pieniędzy ani dokumentów potwierdzających legalny pobyt. Błędem jest to, że nie poszliśmy i nie zgłosiliśmy tego policji” - przyznał. Dodał, że „do pozostawienia dziecka miał przekonać parę mężczyzna w średnim wieku”. Przez jakiś czas mieszkał w obozie, po czym zniknął. Tę wersję wydarzeń potwierdziła siostra dziewczynki. Maria miała mieć wtedy sześć lub osiem miesięcy. Para stwierdziła, że dziewczynkę przekazała im jej matka, bułgarska Romka, wkrótce po narodzinach. „Nie była to adopcja, ale wszystko stało się za zgodą matki” - powiedział adwokat Romów, Constantinos Katsavos.

Tymczasem Grecja zwróciła się do Interpolu z prośbą o pomoc w sprawie identyfikacji dziecka. Zgłoszenia przychodziły także spoza Europy. Tropy prowadziły między innymi do USA, Kanady, Szwecji i Polski. Poszukiwania zakrojone były na bardzo szeroką skalę, przyszły tysiące zgłoszeń, jednak w bazie Interpolu nie udało się znaleźć DNA pasującego do materiału genetycznego dziewczynki znalezionej w romskim obozie.

W wyniku apelu Interpolu w Bułgarii, a dokładniej w mieście Gurkowo niedaleko Płowdiwu przesłuchano 38-letnią Romni Saszkę Rusewę. Kobieta przyznała, że kilka lat temu urodziła dziecko w Grecji i sprzedała je, ponieważ nie miała pieniędzy na powrót do kraju. Nie pamiętała jednak dokładnie, w którym to było roku. Dziewczynka miała wówczas siedem miesięcy. Według sąsiadów rodzice po powrocie z Grecji mówili, że otrzymali za dziecko 500 lewów (250 euro). Kobieta mieszka w romskiej dzielnicy w miasteczku Nikołajewo, ma 10 dzieci, 8 z nich wychowuje się w tej rodzinie. Pięcioro dzieci ma blond włosy, jasną skórę i niebieskie oczy. Mężem kobiety jest prawdopodobnie albinos. Oboje są bezrobotni i żyją ze świadczeń socjalnych. Ich warunki mieszkaniowo-bytowe są zatrważające. Kobieta widząc małą Marię w telewizji rozpoznała w niej swojej dziecko i rozpłakała się. Badania DNA potwierdziły pokrewieństwo Rusewów z Marią.

Saszka Rusewa zmieniła zeznania i zaprzeczyła jakoby sprzedała swoje dziecko, twierdząc, że oddała je pod opiekę obcej kobiecie. Wyraziła także chęć odzyskania dziewczynki. Narodowa Agencja ds. Ochrony Dzieci podjęła natychmiastowe kroki w celu powrotu Marii do Bułgarii. Matka dziewczynki w programie zrealizowanym dla CNN opowiedziała jak wraz z mężem wyjechała w 2009 roku do Grecji, by pracować na farmie. Była wówczas w ciąży, ale długo sama o tym nie wiedziała. „Byłam chuda, nie miałam brzucha” - powiedziała. Maria – którą matka nazwała Stanką - urodziła się w szpitalu w Lamii, około 70 km od Farsali. Rusewa stwierdziła, że w szpitalu nie dali jej żadnych dokumentów, na podstawie których mogłaby wywieźć dziewczynkę za granicę. Przez następne siedem miesięcy opiekowała się dziewczynką, podczas gdy jej mąż pracował w sadzie. Gdy Maria skończyła siedem miesięcy, oboje dostali pracę w sadzie pomarańczowym, gdzie spotkali kobietę, która zaproponowała, że zajmie się dzieckiem. Kobieta rzekomo zapewniła, że zaopiekuje się dzieckiem do chwili kiedy Rusewa po nią wróci. „Dała mi numer telefonu, ale nie odbierała, gdy dzwoniłam” - dodała. Bułgarska prokuratura wszczęła wobec kobiety postępowanie, zarzucając jej handel ludźmi.

Lider romskiej społeczności w Farsali Charalambos Dimitriou opowiedział się za powrotem dziewczynki do Grecji, argumentując to faktem, że jej biologiczna matka nie ma dobrych warunków do wychowania jej. „Musi wrócić do swoich przybranych rodziców. Musi wrócić tutaj, ponieważ wszyscy ją kochamy. Maria musi wrócić tutaj, do domu. Nie będzie miała dobrego życia przy swojej matce” – powiedział. Póki co przyszły los Marii jest nieznany. Niewiadomo czy wróci do przybranych rodziców, zamieszka z biologiczną matką, czy trafi do domu dziecka.

Sprawa małej Marii wywołała burzę w całej Europie. W Irlandii policja odebrała romskim rodzicom dwoje dzieci z powodu ich jasnych włosów, a troje Romów zostało aresztowanych z powodu podejrzeń o porwanie dziecka, któremu chcieli wyrobić metrykę na podstawie pisemnego oświadczenia. W obu przypadkach podejrzenia policji okazały się błędne, testy DNA potwierdziły pokrewieństwo pomiędzy dziećmi, a opiekunami. Atmosferę podsyciło podanie przez media informacji o aresztowaniu 14-osobowego gangu zajmującego się przemytem i sprzedażą dzieci, które miało miejsce dwa lata temu. Udowodniono, że gang wywiózł z Bułgarii 14 ciężarnych kobiet, których dzieci sprzedano bezdzietnym rodzinom w Atenach i w miastach Sere oraz Lamia. Analogiczny kanał przemytu rozbito w Sliwenie we wschodniej Bułgarii.

Ogromny rozgłos jaki zyskała sprawa dziewczynki, był nie bez znaczenia dla ogółu Romów. Fala podejrzeń jaka na nich padła, ukazała społeczność w bardzo niekorzystnym świetle. Samym Romom nie jest łatwo zabrać w tej kwestii jednoznaczne stanowisko, jednak zamiatanie sprawy pod dywan z pewnością nie jest właściwym wyjściem. Najbardziej pokrzywdzona w tej niecodziennej sytuacji jest oczywiście Maria. Jednak na przykładzie jej niewątpliwej tragedii widać jak na dłoni, jak łatwo można skrzywdzić kogoś przez schematyczne myślenie i pochopne osądy!

Agnieszka Huczko

Wysłany przez admin_zrp dnia 10-11-2013 o godz. 11:49:46 (798 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Romano Atmo 47

News
Ukazał się piąty tegoroczny numer Romano Atmo. Jest to już 47 numer naszego dwumiesięcznika. W najnowszym numerze jak zwykle znajdą Państwo wiele ciekawych informacji o Romach oraz wiele atrakcyjnych zdjęć. W tym numerze piszemy w języku polskim, romskim i angielskim.

Tradycyjnie numer zaczynamy od Newsów, a w nich m.in. o nielegalnym rejestrze Romów w Szwecji, o kontrowersyjnym profilu na portalu społecznościowym odnośnie Romów w Andrychowie, czy o dalszych losach rumuńskich Romów z koczowiska we Wrocławiu. Ogłaszamy również konkurs stypendialny dla studentów romskich, finansowany dzięki dotacji Ministra Administracji i Cyfryzacji w ramach rządowego Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce.

Tematem numeru jest artykuł „Straty świata romskiego” o trzech wybitnych działaczach romskich, którzy odeszli od nas w sierpniu tego roku. Polecamy również artykuł o nowym Programie Operacyjnym Wiedza Edukacja Rozwój, który zastąpi w 2014 roku znany wszystkim Kapitał Ludzki. Oprócz tego niewątpliwą gratką tego numeru jest artykuł „Dusza Człowiek”, w którym krajowy duszpasterz Romów ksiądz Stanisław Opocki opowiada o tym jak zetknął się z Romami oraz o romskich pielgrzymkach. Ponadto polecamy również artykuł o zbliżającym się dniu Wszystkich Świętych.

W dalszej części numeru publikujemy wywiad ze Starostą Szczecineckim Krzysztofem Lisem. Ponadto prezentujemy świetlicę romską w Jaśle. Przedstawiamy również artykuł romskiej studentki, o tym jak aktywnie poszukiwać pracę oraz jak poprawnie napisać CV. Piszemy także o 70-tej rocznicy pierwszej deportacji Romów do obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

Prezentujemy również artykuł pani Anny Lenkiewicz pt. LieraTura 2013 – o czym My, o czym Oni. Oprócz tego piszemy o dziesięcioleciu istnienia ERIO, czyli Europejskiego Biura Informacyjnego Romów. Pokazujemy także jak dzieci romskie aktywnie spędzały wakacyjny czas podczas wycieczek finansowanych dzięki dotacji Ministra Administracji i Cyfryzacji w ramach rządowego Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce. Ogłaszamy również nabór do projektu „Cooltura równych szans” realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Oprócz tego wiele atrakcji w naszych stałych działach: Nowości wydawnicze oraz Horoskop.

Na koniec warto zaznaczyć, że ten numer zrealizowaliśmy dzięki dotacji Ministra Administracji i Cyfryzacji oraz  Zwiększonej Subwencji Oświatowej.

Przypominamy również o prenumeracie, której szczegóły znajdą Państwo tutaj.


Wysłany przez admin_zrp dnia 05-11-2013 o godz. 09:03:12 (725 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Straty świata romskiego

News
Tegoroczne lato w całej Europie, a także w innych częściach świata było wyjątkowo ciepłe i słoneczne, a tym samym zachęcało do korzystania ze swych uroków tak intensywnie jak to tylko możliwe. Romowie jako najliczniejsza mniejszość etniczna w Europie również starali się wykorzystać ten czas najlepiej jak się dało, bo jesień 2013 przyszła niestety bardzo szybko. Podczas letniego odpoczynku przynajmniej w założeniu wszyscy ludzie, a więc także Romowie koncentrują się wokół spraw radosnych i wszelkich przyjemności, ale niestety tegoroczny sierpień przyniósł dotkliwe straty w ogólnoeuropejskiej romskiej elicie politycznej, społecznej i naukowej. W miesiącu tym odeszli bowiem Jan Cibula, Florin Cioaba oraz Nicolae Gheorghe.

Jan Cibula ur. 7 stycznia 1932 r. w mieście Klenowce na terenie przedwojennej Czechosłowacji to pierwszy Prezydent Międzynarodowego Związku Romów (IRU) wybrany na stanowisko w roku 1978, a także jeden z inicjatorów I Światowego Kongresu Cyganów w Orpington pod Londynem 8 kwietnia 1971 r. Na Kongresie po raz pierwszy oficjalne odrzucono nazwę „Cyganie” zastępując ją określeniem „Romowie”, pochodzącym z języka romskiego. Jeszcze przed ukończeniem studiów lekarskich na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Komeńskiego w  Bratysławie w roku 1957 działał na rzecz ludności romskiej, której sam był członkiem, na terenie ówczesnej Czechosłowacji. Był współzałożycielem powstałego w roku 1968 na Słowacji Związku Cyganów – Romów. W tym samym roku opuścił on Czechosłowację i zamieszkał w Szwajcarii. Był jednym z członków parlamentu organizacji romskich z różnych państw, który doprowadził do powstania International Romani Union, znanej jako IRU w 1971 r. Podczas wspomnianego już I Kongresu Romskiego na terenie Wielkiej Brytanii ustanowiono barwy flagi romskiej, a sam 8 kwietnia jako Międzynarodowy Dzień Romów. W roku 1985 ten zasłużony i pochodzący z Czechosłowacji działacz romski mieszkający w Szwajcarii otrzymał Szwajcarską Nagrodę za zasługi na rzecz Kultury z rąk władz kantonu Berno. W roku 2001 Stowarzyszenie Romów z Czech i Słowacji w Kanadzie zgłosiło kandydaturę Jana Cibuli do Pokojowej Nagrody Nobla. Zmarł 18 sierpnia br. po ciężkiej chorobie w swym domu w stolicy Szwajcarii – Bernie.

Rumunia to kraj z największą w Europie i jedną z największych na świecie społecznością romską liczącą według różnych źródeł od 600 tysięcy do nawet 2,5 miliona osób. Z tego właśnie państwa pochodzili dwaj pozostali wybitni Romowie zarówno w skali krajowej, jak i międzynarodowej, którzy zmarli w sierpniu 2013. Mowa tu o Florinie Cioabie oraz o Nicolae Gheorghe. Urodzony 17 listopada 1954 r. w Sibiu w rumuńskim regionie Transylwania Florin Cioaba to nieoficjalny Król Romów w Rumunii i na całym świecie, a ponadto dotychczasowy Prezydent IRU, wybrany na to stanowisko podczas kwietniowego Światowego Kongresu Romów na terenie wspomnianej Rumunii. Rodzina Cioaba to bardzo zasłużona i wpływowa rodzina wśród rumuńskiej społeczności romskiej, która rządzi tą społecznością od momentu zniesienia niewolnictwa Romów w tym kraju w XIX wieku. Florin Cioaba był przywódcą rumuńskich Romów od roku 1997, które to przejął od swego ojca Ioan’a, który był deportowany do Związku Radzieckiego podczas II wojny światowej. Zmarły w sierpniu br. Prezydent IRU to nowoczesny przywódca oraz działacz romski w Rumunii oraz na arenie międzynarodowej, który aktywnie działał na rzecz podnoszenia poziomu wykształcenia niezależnie od wieku czy płci oraz integracji rumuńskich Romów przy umiejętnym zachowaniu tożsamości, tradycji oraz języka romskiego. W roku 2010 utworzył 20 – osobową radę przy sądzie, którego zadaniem było rozstrzyganie sporów między Romami. Podczas „gorącego sierpnia” 3 lata temu ostro krytykował prowadzone przez władze Francji z ówczesnym prezydentem Nicolasem Sarkozy’m deportacje rumuńskich i bułgarskich Romów z tego kraju. Wcześniej aktywnie zachęcał Romów w Rumunii do popierania członkowstwa tego kraju w Unii Europejskiej, które stało się faktem 1 stycznia 2007 r. Zmarł na zawał serca tego samego dnia co Jan Cibula, tj. 18 sierpnia 2013 r. w szpitalu w Antalyi w Turcji, gdzie przechodził leczenie kardiochirurgiczne.

Przy całym szacunku i wielkim uznaniu dla dokonań Jana Cibuli oraz Florina Cioaby największą stratą dla świata romskiego tego lata była jednak śmierć innego Roma z Rumunii – Nicolae Gheorghe. Ten urodzony 12 listopada 1946 w Rosiori de Vede romski naukowiec, działacz, ekspert oraz polityk to członek najwyższego szczebla elity narodu romskiego w Rumunii, w Europie i na świecie. Jako absolwent akademii wojskowej oraz filozofii i socjologii, a następnie wykładowca na Instytucie Socjologii na Uniwersytecie w Bukareszcie już w latach 70 – tych był doradcą rumuńskiego rządu oraz parlamentu do spraw mniejszości narodowych i etnicznych ze szczególnym uwzględnieniem problematyki społeczności romskiej. Jako osoba naukowo zajmująca się Romami, a jednocześnie pochodząca z tej społeczności oraz znająca język romski przy jednoczesnym posiadaniu bogatych kontaktów naukowych na Zachodzie na początku lat 90 – tych (1991 – 1993) był regularnym uczestnikiem konferencji organizowanych w ramach KBWE/OBWE, ONZ, Rady Europy oraz UE czy innych inicjatyw naukowych i politycznych (Projekt na rzecz Stosunków Etnicznych, Instytut Społeczeństwa Otwartego – OSI). 1 maja 1999 r. został Doradcą do Spraw Romów i Sinti w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) OBWE z siedzibą w Warszawie, którym był do roku 2006. Porozumiewał się biegle po angielsku, francusku, rosyjsku, a w szczególności po romsku. W swym kraju – Rumunii w roku 1993 utworzył pierwszą niezależną organizację romską – Ośrodek na rzecz Studiów i Interwencji Społecznej (CRISS). Głównym celem tej organizacji było działanie na rzecz wspierania edukacji oraz podejmowania przez Romów pracy w formalnej gospodarce. Wspólnie z Andrzejem Mirgą 12 marca 2001 r. przygotowali w ramach prac OBWE obszerny raport polityczny „Romowie w XXI wieku: Raport polityczny”. Zmarł 8 sierpnia br.

Korzystając z okazji Święta Zmarłych warto również pamiętać o dokonaniach zmarłego 18 maja 2007 r. romskiego naukowca i działacza międzynarodowego, a pochodzącego z Francji Vania de Gila – Jana Kochanowskiego. To również wyjątkowo zasłużona osoba dla świata romskiego, a zwłaszcza dla rozwoju badań nad historią, kulturą i językiem narodu romskiego, ze szczególnym uwzględnieniem pochodzenia dzielącego się na różne grupy narodu i wynikającego stąd podziału na dialekty języka Romani/Romanes. Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku wydał w roku 2003 przetłumaczoną z języka francuskiego na język polski książkę Vanii de Gila „Mówmy po romsku. Historia, kultura i język narodu romskiego”. Wydanie książki zostało sfinansowane z dotacji Ministra Kultury. W roku 2012 miał miejsce dodruk tej książki, który sfinansowała Miejska Jednostka Obsługi Oświaty w Szczecinku.

Mateusz Babicki

Wysłany przez admin_zrp dnia 01-11-2013 o godz. 07:33:38 (723 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 BŁ. ZEFIRYN GIMENEZ MALLA (1861-1936)

News
PROBLEMATYCZNA DATA ŚMIERCI ORAZ LITURGICZNEGO WSPOMNIENIA PATRONA ROMÓW

Czytając wiele dostępnych publikacji na temat patrona Romów, męczennika Różańca świętego bł. Zefiryna Gimeneza Malla (1861-1936), miałem trudność z ustaleniem dokładnej daty jego męczeńskiej śmierci oraz daty, kiedy Kościół wspomina tego błogosławionego w czasie liturgii. Niektóre z nich datę śmierci wskazywały na 2 sierpnia, inne zaś  na 8 lub nawet 9 sierpnia 1936 r, natomiast jako datę wspomnienia liturgicznego pierwszego Roma zaliczonego w poczet błogosławionych podawano powyższe terminy i dodatkowo, jak to jest obchodzone na Słowacji, datę 4 maja, w rocznicę jego beatyfikacji, której dokonał papież bł. Jan Paweł II (1978-2005) - 4 maja 1997 r. Na szczęście poszukiwanie rozwiązania tej zagadki nie trwało zbyt długo. Pojawiło się światełko w tunelu, kiedy to dzięki sugestii jednego z moich wykładowców ze studiów, zwróciłem się z zapytaniem o pomoc, o ostateczną wykładnię w tej kwestii do Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.
    
Dnia 16 października 2013 r. konsultor Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski – ks. Dr Mateusz Matuszewski wysłał do mnie list, w którym udzielił mi, jak sądzę, wyczerpującej odpowiedzi w tej sprawie.

Ks. Konsultor napisał: „Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przekazał mi Pańskie pytanie, polecając odpowiedzieć na nie.

Dotyczy ono Bł. Zefiryna Gimeneza Malli, beatyfikowanego 4 maja 1997 roku przez Jana Pawła II, pierwszego Roma wyniesionego na ołtarze; a dokładniej kwestii dnia jego męczeńskiej śmierci i liturgicznego wspomnienia. Istotnie, w różnych publikacjach o bł. Zefirynie, podawane są różne daty.

Księgą liturgiczną, do której został wpisany bł. Zefiryn, jest Martyrologium rzymskie (Martyrologium Romanum) obecnie obowiązujące, ponownie wydane z polecenia tego samego papieża w 2004 roku. W księdze tej bł. Zefiryn widnieje pod datą 2 sierpnia, jako dzień jego narodzin dla nieba. Bł. Zefiryn nie został wpisany do powszechnego kalendarza liturgicznego, a jego kult liturgiczny pozostawiony jest Kościołom lub wspólnotom lokalnym. W tym wypadku hiszpańskiej diecezji, na terenie której oddał życie za wiarę, stając w obronie katolickiego księdza. W innych miejscach może być wspominany 2 sierpnia tylko na zasadzie wyboru dokonanego przez celebransa, ze względu na duchowy pożytek wiernych. Na pewno, wbrew podawanej w wielu publikacjach informacji, takie wspomnienie dowolne nie może mieć miejsca 8 sierpnia, ponieważ tego dnia w całym Kościele czczony jest obowiązkowo św. Dominik, prezbiter.

Edycja Martyrologium rzymskiego w języku polskim jest dopiero przygotowywana. W łacińskim wydaniu wzorcowym elogium (czyli zwięzła notatka) dotyczące bł. Zefiryna umieszczone jest na 12 miejscu, zaraz po błogosławionych męczennikach z zakonu klaretynów, rozstrzelanych tego samego dnia w bramie cmentarza, w Barbastro w Hiszpanii, gdy szalało prześladowanie przeciwko Kościołowi. W roboczym tłumaczeniu polskim brzmi ono tak:

„(12) W tym samym miejscu, błogosławionego Zefiryna Gimeneza Malli, męczennika, który był z pochodzenia Cyganem, starał się o zachowanie pokoju i zgody między swoim ludem i sąsiadami. Kiedy w czasie tego samego prześladowania stanął w obronie kapłana, którego po ulicach ciągnęli rewolucjoniści, został wtrącony do więzienia i w końcu zaprowadzony na cmentarz; tam trzymając różaniec w rękach, został rozstrzelany i zakończył doczesne wędrowanie”.

Tak o to dzięki jasnej i wyraźnej odpowiedzi udało mi się ustalić, że datą śmierci i sugerowaną datą liturgicznego wspomnienia pierwszego Roma zaliczonego w poczet błogosławionych jest corocznie 2 sierpnia. Jest to dies natalis - narodziny do życia wiecznego, czyli dla nieba bł. Zefiryna. Wtenczas można w liturgii Kościoła wspominać przykład świętego życia bł. Zefiryna, jeśli takiego wyboru dokona celebrans, który przewodniczy odprawianej przez niego Mszy świętej ze względu na duchowy pożytek wiernych. Nie jest nią często podawana data 8 sierpnia i daty 9 sierpnia albo 4 maja.

Zatem zachęcam, aby zgodnie z powyższym w środowiskach, gdzie oddawany jest kult bł. Zefirynowi Gimenezowi Malla, każdego roku obchodzić jego wspomnienie liturgiczne 2 sierpnia.

Bł. Zefirynie Gimenezie Malla, męczenniku Różańca świętego – módl się za nami!

Andrzej Sochaj

Wysłany przez admin_zrp dnia 28-10-2013 o godz. 15:32:26 (1107 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

1060 newsów (106 stron, 10 na stronie)
[ 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 ]

     Stypendia

     Wsparcie

     Ogłoszenie IPN

     Monitoring

     Raport




W latach 2007-2013 strona ZRP 
była realizowana dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce






Związek Romów Polskich
       www.romowie.com

Pierwszy romski portal w Polsce oparty o PHPNuke.
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2006 by: Webmaster and Admin_ZRP.

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.16 sekund