Menu

     Wybór języka
Wybierz język

English Polish Romani

     Twoje IP
3.224.127.143

Związek Romów Polskich: News

Przeszukaj ten temat:   
[ Wróć na stronę główną | Wybierz nowy temat ]

 Za wysokie progi… na romskie nogi

News
Chociaż sam tytuł niniejszego artykułu brzmieć może śmiesznie, to jednak za tymi wyrazami tworzącymi zdanie, kryje się znacznie głębszy sens. Dziś jestem prawie 33-letnią kobietą pochodzenia romskiego, która jest aktywna zawodowo i studiuje na I roku studiów magisterskich, na kierunku pedagogiki ze specjalizacją resocjalizacja z profilaktyką społeczną i prewencją kryminalną na Wydziale Społecznej Akademii Nauk. Od razu zaznaczę, że w żadnym stopniu nie chciałabym, aby ten tekst został odebrany przez osoby go czytające jako autopromocja i samozachwyt, bo nie jest to absolutnie moim celem. Chciałabym skłonić tym artykułem do głębszych przemyśleń osoby, które być może właśnie w chwili, kiedy będą go czytać, poddadzą w wątpliwość wszystkie swoje wybory. Być może nie będą zdecydowane na krok do przodu, w kierunku, którego nie znają. Być może będą to romskie, młode dziewczęta albo przeciwnie - już dorosłe kobiety. Mam nadzieję jednak, że ten tekst da przejrzysty obraz moich zamiarów względem jego odbiorców.

Kiedy spytam siebie czy kiedykolwiek doświadczyłam przejawów dyskryminacji i wspomnieniami cofnę się do mojego dzieciństwa, z pełnym przekonaniem odpowiem, że niestety, ale tak. Od razu zaznaczę, że nie odczuwam żalu wobec osób, które sprawiały, że wówczas czułam się co najmniej źle. Uważam, że pełną winę za ich zachowanie ponoszą rodzice czy opiekunowie, którzy z niewiadomych powodów nie potrafili bądź nie chcieli wytłumaczyć dziecku, jak powinno funkcjonować w środowisku rówieśniczym, jakie zachowanie jest dobre, a którego powinny się wystrzegać. Dziś wspominając rówieśnicze przejawy dyskryminacji wiem, że nadawca nie był zupełnie świadomy, jaką krzywdę wyrządza mi swoim zachowaniem. Tak samo, jak nie był świadomy tego, jak głęboko i jak mocno zakorzeni się we mnie samej poczucie, że to ze mną jest coś nie tak, a nie z nim… Że będę winić swoich rodziców za to, w jakiej rodzinie musiałam się urodzić, wychowywać, że to oni stworzyli mnie inną od wszystkich dzieci. Takich dziecięcych przytyków ze względu na swoje pochodzenie doświadczałam właściwie podczas całej swojej edukacji w szkole podstawowej. W związku z tym, moje poczucie własnej wartości było mocno nadszarpnięte, czego skutkiem było wycofanie się na jakiś czas z życia szkolnego, unikanie kontaktów międzyludzkich, brak nawiązywania nowych znajomości, z obawy przed oceną innych dzieci. Tak jakbym wówczas miała przekonanie, że podstawowym wyznacznikiem tego jaka jestem, było właśnie moje pochodzenie, a nie inne cechy mojego charakteru i osobowości. Sprawy nie ułatwiała także sytuacja materialno-bytowa mojej rodziny, która tylko pogłębiała niskie poczucie mojej wartości i dawała tym samym kolejny powód do tego, aby grać główną rolę w przedstawieniu pt. „Kozioł ofiarny”. Tylko nieliczni z publiczności klasowej, która brała udział w owym przedstawieniu, wyrażali wówczas swój sprzeciw wobec jego tematyki. I dziś, przy okazji im za to dziękuję, bo wykazali się wówczas nie lada odwagą, aby stanąć w obronie tej jakże innej od nich koleżanki. Dziś widząc na ulicy „reżyserów” przedstawienia, w którym kiedyś brałam udział zauważam, że nie są już oni tacy pewni siebie, nie mają tej odwagi i animuszu, które kiedyś sprawiały, że byli na podium pod względem ilości i sposobów rzucania we mnie kamieniami.

Wysłany przez admin_zrp dnia 05-06-2020 o godz. 11:06:51 (89 odsłon)
(Czytaj więcej... | 11810 bajtów więcej | Wynik: 5)

 Wygrać z niewidzialnym

News
Chociaż przyzwyczajeni jesteśmy już do corocznych sezonowych przeziębień, czy sezonów grypowych, to jednak dziś, strach wzbudzają w nas objawy takie jak katar czy kaszlu, nie wspominając już o tym, w jaką panikę można popaść zauważając u siebie, bądź bliskiej osoby podwyższoną temperaturę ciała. Szczególnie teraz, kiedy objawy choroby, które zazwyczaj zwalczaliśmy w zaciszu naszych mieszkań domowymi sposobami, mogą okazać się dla nas i naszych bliskich szczególnie niebezpieczne, bo pozbawić nas mogą tego, co mamy najcenniejsze - naszego zdrowia,  a w skrajnych przypadkach nawet życia…

Ostatnie tygodnie chyba nam wszystkim uświadomiły, co dla nas ludzi powinno mieć priorytetowe znaczenie. To zdrowie i życie zarówno nasze jak i naszych bliskich, naszych rodzin. Tak naprawdę, w obliczu bardzo groźnego, bo niewidzialnego wroga jakim jest wirus COVID-19 jesteśmy wszyscy równi, bo wirus nie dyskryminuje. Myślę, że każdy z nas zatrzymując się pod groźbą realnego zagrożenia zdrowia, w jakiejś części przewartościował swoje priorytety, bo zwyczajnie miał na to czas.

Wartościować swojego zdrowia i życia nie muszą jednak ludzie starsi, w tym także starsi Romowie, którzy o znaczeniu zdrowia i życia przekonują się każdego dnia, pamiętając jeszcze obrazy minionych, chociaż w żadnym stopniu nie zapomnianych lat, kiedy te dwie wartości zależały od widzialnego wroga jakim była istota ludzka, ale czy człowiek? Hitlerowski żołnierz.

COVID-19 odcisnął ogromne piętno we wszystkich sferach, szczególnie zdrowotnej, społecznej i gospodarczej, co ma obecnie i na pewno mieć będzie znaczący wpływ na życie wszystkich Polaków, w tym także Romów mieszkających w Polsce, ale i nie tylko. Szalejący wirus sparaliżował dosłownie naszą codzienność, do której tak mocno wszyscy byliśmy przyzwyczajeni, a czego nie docenialiśmy na co dzień, żyjąc w ciągłym biegu, uważając ją za normalny porządek rzeczy. Wszyscy nagle stanęliśmy jakby w miejscu, zatrzymał się czas, zatrzymało się wszystko. Nagle zwolniliśmy, chociaż dotychczas nasz codzienny tryb życia nie brał pod uwagę opcji hamulcowej, wręcz przeciwnie, każdego dnia nabierał siły napędowej, by biec za lepszym bytem, za karierą, awansem, spełnianiem marzeń. Nagle w obliczu zagrożenia zdaliśmy sobie sprawę, że nie tyle, że NIE MUSIMY, ale NIE MOŻEMY biec dalej.

Wysłany przez admin_zrp dnia 21-05-2020 o godz. 12:59:29 (72 odsłon)
(Czytaj więcej... | 14062 bajtów więcej | Wynik: 0)

 ZAPOMNIANE OFIARY

News
SAMUDARIPEN. ZAGŁADA ROMÓW I SINTI W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ

Zagłada Romów to temat wciąż mało znany i rzadko przebijający się do tak zwanego mainstreamu, w przeciwieństwie choćby do Holokaustu Żydów, którego ogrom i okrucieństwo znane jest na całym świecie. Tymczasem obok Żydów i Polaków w komorach gazowych, w lasach, na bezdrożach i we własnych domach, ginęli masowo również Romowie i Sinti. Uznani za gorszych, nieczystych i wynaturzonych, ludzi drugiej kategorii, otarli się o całkowite wymarcie swego narodu. Zdziesiątkowani odrodzili się po wojnie w swoich sercach wciąż nosząc ból po ogromnej stracie. Dziś, dzięki wszelkim działaniom edukacyjnym i upamiętniającym Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku czyni wysiłki, by wiedza o tragedii, jakiej doznali Romowie, była nagłaśniania i odpowiednio utrwalana. Jednym z takich działań są warsztaty edukacyjne, które trafiając do poszczególnych grup większościowych, są w stanie nie tylko uczyć, ale i przestrzegać przed zachowaniami i czynami, które mogą sprawić, że historia niechybnie zatoczy koło, znów zwracając się przeciw tym, którzy są w mniejszości.

W 2019 roku Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku dzięki wsparciu Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przeprowadził cykl trzech warsztatów pt. „Zapomniane ofiary. „Samudaripen” – Zagłada Romów i Sinti w czasie II wojny światowej”. Ich celem było propagowanie wiedzy o mniejszości romskiej, a zwłaszcza tematyki związanej z Porajmos, Zagładą Romów i Sinti w czasie II wojny światowej (1939-1945). Prócz tego, zadaniem organizowanych przez ZRP spotkań, było także pielęgnowanie pamięci o dawnych Romach, o ich historii, dziedzictwie oraz kulturze; a także walka z wciąż żywymi  stereotypami na temat społeczności romskiej, dotykająca ich w mediach mową nienawiści i jej zaawansowanymi formami, jakimi są rasizm i akty dyskryminacji, jakie ich dotykają. Ponadto chcieliśmy przybliżyć uczestnikom warsztatów dostępne na rynku wydawniczym publikacje o tematyce romskiej, których nie brakuje, choć nie wszyscy o tym wiedzą.

Wysłany przez admin_zrp dnia 22-04-2020 o godz. 11:55:52 (96 odsłon)
(Czytaj więcej... | 8994 bajtów więcej | Wynik: 0)

 Świat w obliczu pandemii

News
Mniejszości narodowe i etniczne, a koronawirus

Tradycją jest, że każdego roku najważniejszym artykułem drugiego numeru naszego czasopisma jest Międzynarodowy Dzień Romów przypadający 8 kwietnia oraz relacja z jego obchodów w kraju i na świecie. Od lat tego właśnie dnia w wielu krajach Europy organizowane są wystawy, konferencje, koncerty, festiwale i akcje na rzecz tolerancji i równouprawnienia osób narodowości romskiej. Tak też miało być i tym razem, jednak z początkiem roku plany nie tylko nasze, ale i całej ludzkości, pokrzyżował nagle groźny koronawirus, który rozprzestrzeniając się z niewiarygodną prędkością po całym świecie sprawił, że w jednej chwili ludzkość zatrzymała się, zamknęła w swoich domach, wcisnęła pauzę, by przeżyć, chronić siebie innych.

Sytuacja na świecie

Choć medycyna i farmakologia są dziś najbardziej rozwinięte w historii ludzkości, co jakiś czas pojawia się wirus, wobec którego wciąż dziedziny te pozostają bezradne. Podobne sytuacje miały miejsce już kilka razy w poprzednich latach: w latach 2002-2003 doświadczyliśmy epidemii SARS, która wybuchła na południu Chin, a wirus najprawdopodobniej pochodził od nietoperzy; okres 2003-2006 to czas ptasiej grypy; świńska grypa z szalejącym wirusem A/H1N1 paraliżowała strachem ludzkość w latach 2009-2010; kolejna była gorączka krwotoczna, czyli Ebola w 2013-2016, epidemia objęła głównie obszar Afryki Zachodniej. Dziś koronawirus SARS-CoV-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19, która objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok. 15-20% osób. Do zgonów dochodzi u 2-3% osób chorych. Prawdopodobnie dane te są jednak zawyżone, gdyż u wielu osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie dokonano potwierdzenia laboratoryjnego. Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze, z obniżoną odpornością, którym towarzyszą inne choroby, w szczególności przewlekłe. Obecnie najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem zarejestrowano w Stanach Zjednoczonych, jednak wszystko rozpoczęło się w prowincji Hubei w Chinach, gdzie w mieście Wuchan zdiagnozowano pierwszego zakażonego. Później sytuacja potoczyła się błyskawicznie, a chorych przybywało z minuty na minutę. Pozostałe osoby przeniosły wirusa do innych krajów Azji, Europy, Oceanii i Ameryki Północnej i zakaziły kolejne osoby. W chwili pisania tego artykułu według danych z Instytutu Johna Hopkinsa, na całym świecie zarażonych jest 2 982 933 osób, dotychczas zmarło już 206 803 osób i z każdym odświeżeniem strony internetowej ta przerażająca liczba wzrasta.

W jednej chwili koronawirus opanował niemal cały świat i zmusił nas do zamknięcia się we własnych czterech ścianach. Na początku roku, czytając wiadomości z Chin, gdzie miał miejsce początek choroby, nie zdawaliśmy sobie sprawy ze skali zagrożenia. „Chiński wirus” rozprzestrzeniający się tysiące kilometrów od nas, zdawał się być dla Europejczyków niegroźną abstrakcją. Niestety niewiele później, bo już 24 stycznia potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia w Europie. W drugiej połowie lutego ogniska zakażeń z setkami chorych wybuchły w Korei Południowej, we Włoszech oraz w Iranie. 4 marca 2020 zanotowano pierwszy przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w Polsce, a 13 marca 2020 WHO oświadczyła, że Europa stała się epicentrum pandemii koronawirusa. Obecnie chorych zarejestrowano już na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Najtragiczniejsza sytuacja ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, Hiszpanii, w Niemczech i we Francji. Niewiele lepiej jest też w Iranie i Wielkiej Brytanii.

Wysłany przez admin_zrp dnia 09-04-2020 o godz. 14:40:40 (133 odsłon)
(Czytaj więcej... | 16563 bajtów więcej | Wynik: 0)

 Strzelaniny w niemieckim Hanau

News
Akty terroryzmu, to bolączka z jaką przyszło się borykać współczesnemu światu i która wciąż przybiera na sile. Choć przejawy terroryzmu przybierają różną formę i skierowane są ku różnym grupom społecznym ich geneza jest zawsze taka sama – mają siać strach, wprowadzać uczucie zagrożenia i niszczyć tych, którzy są inni. Tych, których uznaje się za gorszych, nieczystych i niewartych istnienia w społeczeństwie. Romowie jako wyróżniająca się uwarunkowaniami kulturowymi grupa rozproszona po całym świecie są na nie narażeni właściwie od zawsze. Największe zniszczenie narodu romskiego w historii świata przyniosła zagłada Romów (Porajmos) w obozach koncentracyjnych w czasie drugiej wojny światowej, która miała doprowadzić do całkowitej eksterminacji tej nacji, oczyszczenia populacji i wyselekcjonowania tak zwanej aryjskiej rasy panów. Dziś, wiele lat po tych tragicznych wydarzeniach historia zdaje się zataczać koło i nieuchronnie dążyć do skrajnie niebezpiecznych zachowań.

W poprzednich latach w Europie miała miejsce fala ataków terrorystycznych wymierzonych w rdzennych mieszkańców Starego Kontynentu. W bestialskich atakach w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii czy Belgii ginęli niewinni ludzie, którzy stali się ofiarami wyznawców chorej ekstremistycznej ideologii ISIS, będących wśród ludności napływowej do Europy. Ostatnie wydarzenia przybrały jednak zupełnie odwrotny front, zdawać by się mogło że w ramach chorego odwetu, to Europejczyk dokonał zamachów na odmiennych kulturowo. Mniejszości narodowe i etniczne, w tym także Romowie, są szczególnie zagrożeni eskalacją zjawisk popartych skrajnie prawicową retoryką i towarzyszącym jej  przejawom terroryzmu. Na całym świecie zaostrzają się także konflikty dotyczące mniejszości religijnych i należących do nich muzułmańskich imigrantów. Nad wyraz napięta sytuacja ma obecnie miejsce w Niemczech, gdzie coraz częściej dochodzi do zamachów, w których giną niewinni ludzie.

Wysłany przez admin_zrp dnia 04-03-2020 o godz. 08:58:22 (116 odsłon)
(Czytaj więcej... | 10638 bajtów więcej | Wynik: 0)

 Nie hejtuj. Inspiruj!

News
Antydyskryminacyjna kampania międzyetniczna

To co nieznane, nie do końca rozumiane, od zawsze budzi lęk – tak już skonstruowana jest nasza ludzka natura i nikogo nie można winić za instynkty, które pierwotnie miały nas chronić przed niebezpieczeństwem. Dziś, wraz z rozwojem cywilizacji na inność nie reagujemy już tak drastycznie, jednak wciąż podchodzimy do niej ostrożnie, powoli badamy grunt, zanim zbliżymy się i zaufamy. Analogicznie jest z mniejszościami narodowymi i etnicznymi, wciąż osoby innego pochodzenia niż większość społeczeństwa, w którym żyją, spotykają się z wszechobecnym brakiem zaufania, ostracyzmem społecznym i mową nienawiści. A gdyby tak, zamiast hejtować, zacząć się nawzajem inspirować?

W tym celu powstał projekt „Nie hejtuj. Inspiruj!”, który jest kompleksową kampanią polegającą na zwalczaniu dyskryminacji i nienawiści w stosunku do mniejszości romskiej i ukraińskiej, poprzez szereg działań integracyjnych przy udziale Telewizji Zachód, będących pierwszą współpracą międzyetniczną w historii Pomorza Zachodniego. Jednym z głównych celów koalicji jest umożliwienie tym dwóm mniejszościom publicznego prezentowania swojego pozytywnego wizerunku, jako formy zwalczania dyskryminacji. Wspólne działania doprowadzą do stworzenia i wzmocnienia solidarności między największymi mniejszościami w tym obszarze, a dzięki telewizyjnym materiałom promocyjnym dotrą do szerokiego grona odbiorców na terenie całego kraju.

Przy tworzeniu koalicji, nie bez znaczenia był dobór odpowiednich partnerów do efektywnego jej budowania. Związek Ukraińców w Polsce i jego Koło w Białym Borze, wspiera mniejszość ukraińską od około 60 lat, skupiając jedną z największych grup emigrantów ukraińskich w Polsce, w tym szczególnie rodziny ukraińskich uchodźców wojennych. Koło liczy 81 członków, a około 500 beneficjentów korzysta jego działalności. Oddział ma własny kompleks szkolny z językiem ukraińskim oraz kościół greckokatolicki. Jest dobrze prosperującym ukraińskim ośrodkiem w Polsce, który koncentruje się głównie na utrzymaniu dziedzictwa kulturowego, edukacyjnego, religijnego, etnicznego i narodowego.

Wysłany przez admin_zrp dnia 13-02-2020 o godz. 15:04:20 (120 odsłon)
(Czytaj więcej... | 12690 bajtów więcej | Wynik: 0)

 20-lecie działalności Związku Romów Polskich

News
Zdawać by się mogło, że minęła zaledwie chwila od momentu, w którym w głowie Romana i Joanny Chojnackich zakiełkował pomysł założenia romskiego stowarzyszenia. Czasy były wówczas zupełnie inne, w 2000 roku rynek organizacji pozarządowych dopiero się rozwijał i był właściwie terenem nieznanym. Trzeba było wiele odwagi i samozaparcia, by wkroczyć w ten nieznany, pełen biurokracji świat. Wiele się od tamtej pory zmieniło, a w tym roku Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku świętuje już swoje 20-lecie.

Przez pierwsze trzy lata za biuro organizacji służył pokój w prywatnym domu, 15 stycznia 2003 roku przenieśliśmy się do pomieszczenia na Placu Wolności 12 w Szczecinku, a pod koniec 2008 roku Związek Romów Polskich po raz kolejny zmienił swoją siedzibę. Odtąd nasze biuro znajduje się przy ulicy K.S. Wyszyńskiego 32, czyli w samym centrum urokliwego Szczecinka, i zajmuje dwa piętra i parter, każde pomieszczenie jest efektywnie zagospodarowane. Nasza kadra zmienia się nieznacznie w zależności od aktualnie realizowanych zadań, jednak zwykle liczy kilkanaście osób, z czego większość to osoby pochodzenia romskiego, które pracują w ZRP od wielu lat. Część z nas właściwie rozpoczęła swoją zawodową karierę dzięki pracy w stowarzyszeniu. Ja sama, swoją przygodę w ZRP zaczęłam rozpoczynając staż zaraz po maturze i… pracuję tu do dziś, choć nie spodziewałam się, że tak właśnie potoczy się moja zawodowa droga.

Oprócz miejsc pracowników oraz zarządu w siedzibie stowarzyszenia znajduje się obszerna biblioteka i archiwum Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu, redakcja dwumiesięcznika „Romano Atmo” oraz Świetlica Integracyjna dla dzieci „Słoneczko”. Warto wspomnieć, że ZRP jest Organizacją Pożytku Publicznego. Zapytaliśmy Romana Chojnackiego jak wspomina pierwsze lata działalności Związku Romów Polskich. – Kiedy wchodziliśmy do tego pomieszczenia przed 12 laty, nie było tu nic prócz gołych ścian i podłóg. Na szczęście nie brakowało nam zapału do pracy i wspólnymi siłami oraz dzięki nieocenionym dotacjom MSWiA (wówczas jeszcze MAiC) stworzyliśmy przytulną przestrzeń do pracy. Przez te lata wiele się tu zmieniło, początki nie były łatwe, ale z perspektywy czasu nie boję się stwierdzenia, że dziś jesteśmy jednym z najprężniej pracujących stowarzyszeń romskich w kraju. Mogę wręcz stawiać nas za wzór. Jestem dumny ze swoich pracowników, z ich realnego zaangażowania w romską sprawę. Dziś wiele rzeczy związanych z codzienną pracą w stowarzyszeniu jest dla nas chlebem powszednim, jednak potrzeba było na to wielu lat nauki na własnych błędach. Razem tworzymy zgraną drużynę, która radzi sobie z napotkanymi trudnościami dzięki wzajemnemu wsparciu – powiedział Prezes Roman Chojnacki.

Wysłany przez admin_zrp dnia 20-01-2020 o godz. 10:21:38 (132 odsłon)
(Czytaj więcej... | 18445 bajtów więcej | Wynik: 0)

 O ROMSKICH KOWALACH słów kilka

News
Jak to było

Kowalstwo to jedna z tradycyjnych profesji romskich. Jedna z hipotez wyjaśniających obecność Romów w karpackich wsiach mówi, że przywędrowali oni równolegle z pasterzami wołoskimi południowym szlakiem zwanym bałkańskim. Sądzi się, że Cyganie towarzyszyli wołoskim pasterzom, świadcząc dla nich usługi rzemieślnicze, w zakresie kowalstwa (podkuwanie koni, wyrób noży, dzwonków pasterskich itp.) i kotlarstwa (wyrób i naprawa kotłów do warzenia serów). Na terenie Polski kowalstwem trudnili się przede wszystkim Romowie Górscy, zwani Bergitka Roma, sami siebie określają Roma, Amare Roma. Za pierwszy dokument poświadczający pobyt Romów w Polsce uważany jest dokument z 1401 roku z Krakowa, w którym wymieniony jest Mikołaj Czigan. Natomiast pierwsza, niepewna wzmianka o istnieniu Romów na ziemiach polskich pochodzi z roku 1357, kiedy to akta grodzkie i ziemskie wymieniły wieś Cyganowice (Czygunowice) w parafii Nowy Sącz. Również inne, późniejsze wzmianki pochodzą głównie z południa Polski, co świadczy o tym, że Romowie po raz pierwszy pojawili się właśnie w tych rejonach kraju.

W Cesarstwie Habsburskim w XVIII wieku prowadzono politykę zmierzająca do osiedlenia Romów. Było ono dokonywane przymusowo, w oparciu o dekrety, obwarowane srogimi karami za opieszałość w ich realizacji. Dekrety te obowiązywały na całym terytorium Austro-Węgier i doprowadzić miały do całkowitego wyzbycia się przez Romów wszelkich przejawów ich odrębności kulturowej, do zupełnego pozbawienia ich tożsamości i całkowitego zasymilowania z miejscową ludnością węgierską. Zarządzenia nakazywały przymusowe ochrzczenie wszystkich Romów, osiedlenie się i budowanie domów. W celu zmniejszenia ich przyrostu naturalnego ograniczono możliwość zawierania małżeństw, poprzez konieczność wykazania się środkami na utrzymanie. Zakazano mieszkać w namiotach, wędrować, handlować końmi, ubierać się po cygańsku, używać języka cygańskiego. Ustawa nakazywała odbieranie Cyganom potomstwa i dawanie go na wychowanie chłopom. Chłopi otrzymywali niewielką zapłatę, a dzieci od najmłodszych lat wykorzystywano w pracy na gospodarstwie. Zamiast nazwy „Cyganie” nakazano używać określenia Uimagyar, czyli „Nowowęgrzy”.

Wysłany przez admin_zrp dnia 19-06-2019 o godz. 15:14:32 (222 odsłon)
(Czytaj więcej... | 9411 bajtów więcej | Wynik: 5)

 Stereotypy o Romach

News
romantyczny kontra negatywny

W pierwszych latach wymuszonego współistnienia, gdy posunięcia polityczno-administracyjne zdecydowały o przestrzennej bliskości Romów i nie-Romów, nabrały dużej mocy od zawsze istniejące stereotypy Roma, szczególnie te negatywne. Stereotypy o Romach funkcjonowały od zawsze. Do ich powstania przyczyniła się tajemnicza odmienność Romów, która wymykała się klasyfikacji i zrozumieniu w gadziowskich kategoriach poznania świata. Jak słusznie podkreśla Jerzy Ficowski, jeden z pierwszych romologów w Polsce, rozpowszechnione są trzy rodzaje stereotypów, zamykające Romów w bardzo wąskiej przestrzeni ckliwo-romantycznej, demonicznej i przestępczej.

Inność romantyczna była niepokojąco-fascynująca. Pobudzała wyobraźnię i inspirowała malarzy, kompozytorów i poetów. Biedny, ale szczęśliwy Rom przemierzający bezkresy dróg, wolny, roztańczony i rozśpiewany, pan własnego losu, prawie królewski i niezależny, chociaż często nędznie ubrany, porywał swoją dumą i niezniewoloną duszą. Jego świat tak bardzo odmienny od rzeczywistości mieszczańsko-chłopskiej, którą wyznaczał etos pracy i obowiązku, wzbudzał nieznane dotąd pragnienia. Wróżące Romni o smagłej cerze i odmiennych nieeuropejskich rysach, w złotych naszyjnikach, z długimi, ciężkimi złotymi kolczykami, w barwnych długich spódnicach, wyglądały niepokojąco egzotycznie. Pociągały swoją urodą i tajemnicą, uzmysławiały niewypowiedziane tęsknoty za nieznanym, innym światem, do którego należały.

Wysłany przez admin_zrp dnia 11-06-2019 o godz. 10:05:46 (200 odsłon)
(Czytaj więcej... | 10116 bajtów więcej | Wynik: 0)

 Stypendia dla studentów romskich w 2019 r.

News





Wszelkie informacje dotyczące konkursu stypendialnego oraz formularz zgłoszeniowy i spis wymaganych dokumentów do nadesłania dostępne będą wkrótce w zakładce Stypendia.

Wszystkich chętnych do wzięcia udziału w konkursie prosimy o dokładne zapoznanie się z Regulaminem, który wkrótce będzie dostępny na stronie ZRP oraz o nadsyłanie kompletnych wniosków na adres Związku Romów Polskich.

Wysłany przez admin_zrp dnia 03-06-2019 o godz. 13:36:58 (183 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

1060 newsów (106 stron, 10 na stronie)
[ 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 ]

     Stypendia

     Wsparcie

     Ogłoszenie IPN

     Monitoring

     Raport




W latach 2007-2013 strona ZRP 
była realizowana dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce






Związek Romów Polskich
       www.romowie.com

Pierwszy romski portal w Polsce oparty o PHPNuke.
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2006 by: Webmaster and Admin_ZRP.

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.18 sekund