Menu

     Wybór języka
Wybierz język

English Polish Romani

     Twoje IP
18.206.177.17

 Wygrać z niewidzialnym

News
Chociaż przyzwyczajeni jesteśmy już do corocznych sezonowych przeziębień, czy sezonów grypowych, to jednak dziś, strach wzbudzają w nas objawy takie jak katar czy kaszlu, nie wspominając już o tym, w jaką panikę można popaść zauważając u siebie, bądź bliskiej osoby podwyższoną temperaturę ciała. Szczególnie teraz, kiedy objawy choroby, które zazwyczaj zwalczaliśmy w zaciszu naszych mieszkań domowymi sposobami, mogą okazać się dla nas i naszych bliskich szczególnie niebezpieczne, bo pozbawić nas mogą tego, co mamy najcenniejsze - naszego zdrowia,  a w skrajnych przypadkach nawet życia…

Ostatnie tygodnie chyba nam wszystkim uświadomiły, co dla nas ludzi powinno mieć priorytetowe znaczenie. To zdrowie i życie zarówno nasze jak i naszych bliskich, naszych rodzin. Tak naprawdę, w obliczu bardzo groźnego, bo niewidzialnego wroga jakim jest wirus COVID-19 jesteśmy wszyscy równi, bo wirus nie dyskryminuje. Myślę, że każdy z nas zatrzymując się pod groźbą realnego zagrożenia zdrowia, w jakiejś części przewartościował swoje priorytety, bo zwyczajnie miał na to czas.

Wartościować swojego zdrowia i życia nie muszą jednak ludzie starsi, w tym także starsi Romowie, którzy o znaczeniu zdrowia i życia przekonują się każdego dnia, pamiętając jeszcze obrazy minionych, chociaż w żadnym stopniu nie zapomnianych lat, kiedy te dwie wartości zależały od widzialnego wroga jakim była istota ludzka, ale czy człowiek? Hitlerowski żołnierz.

COVID-19 odcisnął ogromne piętno we wszystkich sferach, szczególnie zdrowotnej, społecznej i gospodarczej, co ma obecnie i na pewno mieć będzie znaczący wpływ na życie wszystkich Polaków, w tym także Romów mieszkających w Polsce, ale i nie tylko. Szalejący wirus sparaliżował dosłownie naszą codzienność, do której tak mocno wszyscy byliśmy przyzwyczajeni, a czego nie docenialiśmy na co dzień, żyjąc w ciągłym biegu, uważając ją za normalny porządek rzeczy. Wszyscy nagle stanęliśmy jakby w miejscu, zatrzymał się czas, zatrzymało się wszystko. Nagle zwolniliśmy, chociaż dotychczas nasz codzienny tryb życia nie brał pod uwagę opcji hamulcowej, wręcz przeciwnie, każdego dnia nabierał siły napędowej, by biec za lepszym bytem, za karierą, awansem, spełnianiem marzeń. Nagle w obliczu zagrożenia zdaliśmy sobie sprawę, że nie tyle, że NIE MUSIMY, ale NIE MOŻEMY biec dalej.


Społeczność romska także odczuła paraliż wywołany postępującym zagrożeniem wirusowym. Fundamentalne spotkania rodzinne będące trzonem tradycji romskiej nagle przestały mieć miejsce, a przecież stanowią dla Romów fundament wszystkiego. Stabilność tego fundamentu zależna jest przede wszystkim od norm i wartości, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, od przestrzegania tradycji i obyczajów romskich, a tego nie da się przekazać za pośrednictwem internetowych serwisów społecznościowych… Dziadkowie nie mogąc spotkać się z kochanymi dziećmi i wnukami są przygnębieni, bo jak mówią, przekazywanie tajników romskiej tradycji ich potomkom, jest dla nich sprawą pierwszorzędną. Tak samo jak wspólne omawianie problemów, z którymi muszą zmierzyć się Romowie, czy biesiadowanie przy rodzinnym stole, który podczas tegorocznych Świąt Wielkanocnych był zupełnie pusty, a dom taki cichy. Bez głośnych śmiechów, tańców i śpiewów, bez ich dzieci, ich wnuków… Tak naprawdę te święta smutne były dla nas wszystkich. Wydawałoby się, że tak pielęgnowane i wzmacniane przez dziesięciolecia tradycje romskie, nie mogą zostać zachwiane, a jednak. Wirus nie osiadł na laurach, brnął dalej i głębiej, jak za dotknięciem złej czarodziejskiej różdżki sprawiał, że pod jego ciężarem wszystko stawało w miejscu. Stanęły szkoły i inne placówki oświatowe, instytucje, przychodnie lekarskie. Inna rzeczywistość witała nas również w kolejkach do sklepu, w braku najpotrzebniejszych produktów żywnościowych czy higienicznych. Swojej pełnej działalności musiały zaprzestać stowarzyszenia, fundacje, świetlice środowiskowe, a także instytucje pomocowe czy firmy, prowadzone również przez romskich przedsiębiorców.

Fundacje i stowarzyszenia działające i realizujące różnego rodzaju projekty na rzecz społeczności romskiej musiały mocno ograniczyć swoją pracę do niezbędnego minimum. Większość stowarzyszeń, zgodnie z zaleceniami, wdrożyło pracę zdalną, jednak w przypadku Związku Romów Polskich najważniejsze dla seniorów romskich działania pomocowe takie jak pomoc przy pisaniu pism, zakup podstawowych rzeczy niezbędnych dla codziennego funkcjonowania, leków czy pożywienia, wciąż były realizowane przez zatrudnionych asystentów socjalnych.

Pokusić się można o stwierdzenie, że jeżeli chodzi o społeczność romską, to zagrożenie epidemiczne uderzyło najbardziej w to najstarsze i najmłodsze pokolenie Romów. Z jednej strony uczące się dzieci  i młodzież, i tak borykająca się często z trudnościami w nauce, po tak długiej przerwie mogą nie udźwignąć ciężaru nadrobienia materiału edukacyjnego. Zawsze, w razie problemów z nauką lub niezrozumieniem zagadnień mogą liczyć na pomoc Asystenta edukacji romskiej, który ma za zadanie niwelować wszelkie trudności w nauce. Kontaktowanie się z podopiecznymi poprzez komunikatory społecznościowe i telefon, w celu nadrobienia materiału, były co prawda trudniejsze niż bezpośrednie spotkania, jednak chęci z obu stron sprawiają, że wszystko udaje się zrobić. Jedynym z problemów utrudniających ten nowy rodzaj pracy, mógł być ograniczony dostęp do Internetu w niektórych gospodarstwach romskich oraz po prostu brak dostatecznych umiejętności wychowanka w różnych dziedzinach. Na szczeblu edukacyjnym dzieci i młodzież romska, a także studenci uczelni wyższych, tuż przed terminami ważnych dla nich egzaminów musieli zmierzyć się z niepokojem i niewiedzą co dalej z ich edukacją, która ma tak ogromny wpływ na przyszłość. Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych przygotowujący się pieczołowicie do egzaminu maturalnego, który miał odbyć się w maju, otrzymali informacje, że egzamin ten się nie odbędzie, nie było wiadomo w jakim okresie spłynie informacja o jego przesunięciu na inny termin i czy takowa w ogóle zostanie podana. Studenci przygotowujący się do obrony swoich prac licencjackich czy magisterskich także zderzyli się z rzeczywistością, której nie znali. Żaden z odbiorców edukacji nie był przygotowany na taką ewentualność, powoli zaczęto wdrażać innowacyjne rozwiązania takie jak system e-learningu, który dotychczas był wykorzystywany zazwyczaj w szkołach z zaocznym systemem, bądź na szkoleniach czy kursach podnoszących kwalifikacje zawodowe. Jak to mówią w slangu młodzieżowym - zupełny kosmos. Analizując aspekt edukacyjny zauważyć warto, że rodzice dzieci romskich, którzy bardzo często nie posiadają umiejętności pisania i czytania, w sytuacji kiedy szkoły zostały zamknięte, są po prostu na straconej pozycji. I tu uwidacznia się potrzeba zatrudniania asystentów edukacji romskiej, bo dla romskiego rodzica to osoba godna zaufania, której może oddać pod opiekę swoje dziecko i powierzyć jej jego edukację, tym bardziej, że możliwość skorzystania z dodatkowych korepetycji nie byłaby w danym czasie możliwa z wiadomych powodów.

Drugą grupą romską, w którą wirus uderzył, być może znacznie mocniej, jest starszyzna, która często na co dzień żyje w osamotnieniu. Osamotnienie to wynikać może z kilku powodów, jednym z nich jest utrata bliskich osób w okresie wojennym. Kolejnym, być może najpowszechniejszym, jest wyjazd i zamieszkiwanie bliskich w krajach zagranicznych, dokąd udali się w celach zarobkowych, by zapewnić lepszy byt rodzinie. I nawet jeśli chcieliby wrócić i wspomóc bliskich w tak trudnym dla wszystkim czasie, nie mogą, bo zwyczajnie się boją i nie chcą narażać siebie i członków swojej rodziny, tym bardziej, że wracając musieliby się poddać wówczas dwutygodniowej kwarantannie, co wielu rodzinom uniemożliwiłoby normalne codzienne funkcjonowanie. Trzecim powodem jest po prostu przymus ograniczenia wszelkich kontaktów, w tym także rodzinnych. Tym bardziej, że media obiegała informacja, że dzieci mogą być realnym zagrożeniem dla ludzi starszych. Wobec czego, tak często hejtowane środki komunikacji, takie jak portale społecznościowe czy komunikatory internetowe, stały się nagle jedyną możliwą i bezpieczną formą kontaktu z bliskimi. Niestety, nie wszyscy Romowie są w pełni sił fizycznych i psychicznych, borykają się nie tylko z latami doświadczeń, ale i wieloma innymi przypadłościami wynikającymi z różnego rodzaju chorób czy ograniczeń z nimi związanych. Nie idą, jak młodzi, z duchem czasu, nie potrafią żyć w wirtualnym świecie. W odróżnieniu od młodych, nie posiadają już umiejętności szybkiego uczenia się, tym bardziej nowych technologii. Dlatego nawet obsługa najprostszego telefonu komórkowego może ich przyprawić o zawroty głowy i dezorientację, a nawet niekiedy wstyd, nawet przed bliskimi, bo w oczach młodego pokolenia mogą zobaczyć siebie już jako słabe ogniwo, dla którego wybranie numeru telefonu może okazać się nie lada wyzwaniem. Tu nieoceniona wydaje się rola członków rodziny czy nawet sąsiadów, którzy są gotowi nieść pomoc osobom potrzebującym, darując im swój czas, z ogromną dozą cierpliwości i wyrozumiałości, za którą tęsknią starsi ludzie.

Idąc dalej tropem obszarów dotkniętych przez wirusa, można zauważyć, że takie sfery jak społeczna, zdrowotna, kulturalna, turystyczna czy nawet religijna również zostały mocno nadszarpnięte przez CoVid-19. Romowie jako jedni z adresatów pomocy socjalnej nie mogli starać się o zasiłki pomocowe, wypłacane przez np. Gminne czy Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej, ponieważ uzyskanie takiej pomocy wiąże się zgodnie z ustawą o pomocy społecznej z przeprowadzeniem wywiadu środowiskowego, mającego na celu omówienie sytuacji materialno- bytowej osoby starającej się o pomoc, a także z wypełnieniem niezbędnej dokumentacji stanowiącej podstawę do przyznania bądź nie, różnych form pomocy oferowanych przez te instytucje. Chociaż istnieje możliwość przeprowadzenia niektórych spraw drogą internetową poprzez różnego rodzaju platformy, to jednak bariery komunikacyjne nie pozwalają jeszcze Romom na korzystanie z nich. Myślę, że z czasem jednak Romowie będą zmuszeni do głębszego zaznajomienia się z wciąż na nowo wdrażanymi technologiami innowacyjnymi, które mają ułatwić pracę samym urzędom jak i ich klientom.

Obostrzenia w obszarze zdrowotnym i wprowadzone w związku z nimi zmiany w funkcjonowaniu placówek zdrowotnych także dały się we znaki, szczególnie schorowanym starszym Romom, którzy tak jak społeczeństwo większościowe nie mogli fizycznie skorzystać z wizyty lekarskiej u specjalistów. Kolejna bariera - telefoniczny kontakt z lekarzem, który na początku pandemii był wręcz niemożliwy z racji ogromu wykonywanych połączeń telefonicznych w celu uzyskania porady lekarskiej czy recepty. Linie były ciągle zajęte, a komunikowanie przez kabel telefoniczny o swoich dolegliwościach chorobowych lekarzowi rodzinnemu wydawało się co najmniej śmieszne. I do tego jeszcze unowocześniona forma recepty na leki. E-recepta, która dotychczas powolutku znajdowała uznanie wśród ludzi, także Romów, teraz szturmem podbija apteki.

Sfera gospodarcza - wzrost cen, a także mała dostępność do podstawowych produktów, niezbędnych do funkcjonowania w budzącym się dopiero wówczas okresie pandemii, dała się zauważyć w każdym gospodarstwie domowym. Znikające w zastraszającym tempie produkty żywnościowe i środki higieniczne, napędzały machinę strachu przed niewidzialnym wrogiem. Oszałamiająca liczba ludzi, chyba bardziej z obawy przed brakami w sklepach aniżeli samym zachorowaniem, zaczęła szturmować półki, kupując ogromne ilości produktów. Nie myśląc o innych ludziach, mniej mobilnych, mniej sprawnych, mniej zdrowych. Wiadomym jest, że w obliczu zagrożenia należy dbać o to, aby zapewnić wszystko co niezbędne dla funkcjonowania rodziny, ale czy zakup 30 kg cukru to naprawdę konieczność?

Sfera kulturalna - zrywane umowy i odwołane wszelkie wydarzenia kulturalne, w tym każde koncerty organizowane przez romskich wokalistów czy zespoły muzyczne. Dla niektórych muzykowanie to jedyne źródło dochodu, stanowiące podstawę utrzymania siebie i członków rodziny. Większość rodzin romskich utrzymuje się właśnie z muzykowania czy handlu obwoźnego, wirus niestety unieruchomił lub zniweczył wszystko to, co na co pracowali. Przecież aby uzyskać umowy koncertowe czy sprzedać trudząc się handlem obwoźnym, trzeba poświęcić swój cenny czas, negocjować, ustalać miesiącami warunki.

Obszar religijny - dla romskiej społeczności sfera bardzo ważna, bo wiąże się z uroczystościami, w których ogromne znaczenie ma obecność rodziny. O ile uroczystość zaślubin może zostać przełożona, o tyle uroczystości pogrzebowe muszą odbyć się jak najszybciej. Obostrzenia zakazujące zgromadzeń w sytuacji kiedy umiera ktoś bliski, są krzywdzące aczkolwiek zrozumiałe. Niestety rodzina wówczas przeżywa podwójną tragedię, traci bliską osobę i jakby tego było mało, nie może jej pożegnać z należytą godnością i poszanowaniem jakie jej się należy. Z uwzględnieniem tradycji, której osoba zmarła przez lata sama przestrzegała.

Kiedy już uda nam się wygrać z niewidzialnym wrogiem pamiętajmy, jakich spustoszeń dokonał w ludzkim istnieniu, ile dramatów przyniósł rodzinom, dla których ktoś kto odszedł był całym światem. Pamiętajmy więc, by być blisko siebie i wolny czas spędzać z najbliższymi na tyle ile to możliwe, bo właśnie dzisiejsza rzeczywistość pokazuje nam, że nic nie jest nam dane na zawsze. Nie potrzeba wojny, wystarczy niewidzialny wróg w postaci wirusa.

Wioleta Kalinicz-Hirniak



 
     Pokrewne linki
· Więcej o News
· Napisane przez admin_zrp


Najczęściej czytany artykuł o News:
Skandal w Szczecinku


     Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


     Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku






W latach 2007-2013 strona ZRP 
była realizowana dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce






Związek Romów Polskich
       www.romowie.com

Pierwszy romski portal w Polsce oparty o PHPNuke.
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2006 by: Webmaster and Admin_ZRP.

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.12 sekund