Menu

     Wybór języka
Wybierz język

English Polish Romani

     Twoje IP
18.206.177.17

 Świat w obliczu pandemii

News
Mniejszości narodowe i etniczne, a koronawirus

Tradycją jest, że każdego roku najważniejszym artykułem drugiego numeru naszego czasopisma jest Międzynarodowy Dzień Romów przypadający 8 kwietnia oraz relacja z jego obchodów w kraju i na świecie. Od lat tego właśnie dnia w wielu krajach Europy organizowane są wystawy, konferencje, koncerty, festiwale i akcje na rzecz tolerancji i równouprawnienia osób narodowości romskiej. Tak też miało być i tym razem, jednak z początkiem roku plany nie tylko nasze, ale i całej ludzkości, pokrzyżował nagle groźny koronawirus, który rozprzestrzeniając się z niewiarygodną prędkością po całym świecie sprawił, że w jednej chwili ludzkość zatrzymała się, zamknęła w swoich domach, wcisnęła pauzę, by przeżyć, chronić siebie innych.

Sytuacja na świecie

Choć medycyna i farmakologia są dziś najbardziej rozwinięte w historii ludzkości, co jakiś czas pojawia się wirus, wobec którego wciąż dziedziny te pozostają bezradne. Podobne sytuacje miały miejsce już kilka razy w poprzednich latach: w latach 2002-2003 doświadczyliśmy epidemii SARS, która wybuchła na południu Chin, a wirus najprawdopodobniej pochodził od nietoperzy; okres 2003-2006 to czas ptasiej grypy; świńska grypa z szalejącym wirusem A/H1N1 paraliżowała strachem ludzkość w latach 2009-2010; kolejna była gorączka krwotoczna, czyli Ebola w 2013-2016, epidemia objęła głównie obszar Afryki Zachodniej. Dziś koronawirus SARS-CoV-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19, która objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok. 15-20% osób. Do zgonów dochodzi u 2-3% osób chorych. Prawdopodobnie dane te są jednak zawyżone, gdyż u wielu osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie dokonano potwierdzenia laboratoryjnego. Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze, z obniżoną odpornością, którym towarzyszą inne choroby, w szczególności przewlekłe. Obecnie najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem zarejestrowano w Stanach Zjednoczonych, jednak wszystko rozpoczęło się w prowincji Hubei w Chinach, gdzie w mieście Wuchan zdiagnozowano pierwszego zakażonego. Później sytuacja potoczyła się błyskawicznie, a chorych przybywało z minuty na minutę. Pozostałe osoby przeniosły wirusa do innych krajów Azji, Europy, Oceanii i Ameryki Północnej i zakaziły kolejne osoby. W chwili pisania tego artykułu według danych z Instytutu Johna Hopkinsa, na całym świecie zarażonych jest 2 982 933 osób, dotychczas zmarło już 206 803 osób i z każdym odświeżeniem strony internetowej ta przerażająca liczba wzrasta.

W jednej chwili koronawirus opanował niemal cały świat i zmusił nas do zamknięcia się we własnych czterech ścianach. Na początku roku, czytając wiadomości z Chin, gdzie miał miejsce początek choroby, nie zdawaliśmy sobie sprawy ze skali zagrożenia. „Chiński wirus” rozprzestrzeniający się tysiące kilometrów od nas, zdawał się być dla Europejczyków niegroźną abstrakcją. Niestety niewiele później, bo już 24 stycznia potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia w Europie. W drugiej połowie lutego ogniska zakażeń z setkami chorych wybuchły w Korei Południowej, we Włoszech oraz w Iranie. 4 marca 2020 zanotowano pierwszy przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w Polsce, a 13 marca 2020 WHO oświadczyła, że Europa stała się epicentrum pandemii koronawirusa. Obecnie chorych zarejestrowano już na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Najtragiczniejsza sytuacja ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, Hiszpanii, w Niemczech i we Francji. Niewiele lepiej jest też w Iranie i Wielkiej Brytanii.


W obliczu pandemii rządzący wprowadzili wiele działań w celu zapobieżenia rozprzestrzeniania się wirusa. Ograniczono podróże, pozamykano granice, wprowadzono kwarantanny i godziny policyjne, odroczono i odwołano wydarzenia sportowe, religijne i kulturalne. Zamknięto przedszkola, żłobki, szkoły i uniwersytety, co według szacunków w wymiarze globalnym dotknęło 1,2 miliarda uczniów i studentów z całego świata. W obawie o niedobór podstawowych środków i żywności w sklepach, ludzie tłumnie ruszyli do sklepów wykupując zapasy. Nieco później, w Polsce i wielu innych państwach wprowadzono ograniczenia w przemieszczaniu się, minimalizując je tylko do najpotrzebniejszych wyjść. Zamknięto centra handlowe i większość pozostałych sklepów. Pracodawcy, w miarę możliwości, oddelegowali swoich pracowników do pracy zdalnej. W jednej chwili cały świat stanął w miejscu. Znaleźliśmy się w rzeczywistości znanej nam dotychczas tylko z filmów science-fiction. Puste ulice, ciche jak nigdy miasta, miliony ludzi zamkniętych w swoich domach, wszechobecny strach i (paradosks!) oglądana zza okna rozkwitająca przyroda, świat jakby odpoczywający wreszcie od ludzkiej niszczycielskiej ingerencji.

Koronawirus, a kultura mniejszości

Pandemia odciska głębokie i bolesne w skutkach piętno na wszystkich działach gospodarki, nie ominie także sektora kulturalnego, w tym działań skierowanych do mniejszości narodowych i etnicznych. Organizacje pozarządowe, w tym stowarzyszenia romskie zaczęły obawiać się o ciągłość swoich dotychczasowych działań opierających się na rządowych dotacjach. W trosce o pomyślność prowadzenia dotychczasowych działań mających na celu ochronę, zachowanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych w warunkach pandemii, strona mniejszościowa Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych przyjęła stanowisko, w którym przekonuje, że w obecnej sytuacji potrzebne są nadzwyczajne i niestandardowe działania ze strony państwa, mające na celu stworzenie warunków dla życia kulturalnego mniejszości narodowych i etnicznych w tej dramatycznej sytuacji. Tworzący stanowisko stwierdzili, że stosowanie wcześniej obowiązujących przepisów i zapisów umów może doprowadzić do poważnego kryzysu i zniszczyć obecnie istniejącego modelu funkcjonowania kultury mniejszości. Według tworzących dokument, obecna sytuacja ujawniła i wyostrzyła skalę problemów i zagrożeń oraz negatywnych skutków nieprzewidzianych zdarzeń, których przyczyną ma być obowiązujący w Polsce system finansowania kultury mniejszości oparty na jednorocznych grantach na poszczególne zadania dedykowanych dla organizacji pozarządowych mniejszości narodowych i etnicznych. Schemat ich finansowania ma wykluczać możliwość dostosowania form działań do nowych warunków. Zaapelowano o stworzenie tarczy antykryzysowej dla mniejszości.

W stanowisku zaproponowano podjęcie następujących działań:
1. Zapewnienie wydatkowania dotacji MSWiA przez organizacje mniejszościowe w przyznanej wysokości ze stworzeniem możliwości daleko idących zmian w treści merytorycznej zadań, modyfikujących je i dostosowujących do nowej sytuacji wynikającej z zagrożenia epidemicznego (np. zamianę przedsięwzięć typu festiwale, koncerty, spotkania na inne formy działań kulturalnych, np. realizowanych on-line czy też zamiana ich na wydawnictwa), tak aby organizacje nie były pozbawione przyznanych dotacji.
2. Właściwym byłoby stworzenie możliwości przesuwania środków pomiędzy zadaniami, na które dana organizacja mniejszościowa otrzymała dotacje w 2020 r., lub scalania zadań w jedno zadanie oraz umożliwienie modyfikacji kosztorysów i zakresów działań stosownie do aktualnej sytuacji.
3. Uproszczenie mechanizmu sporządzania aneksów do umów, w tym dopuszczenie zawierania aneksów z mocą obowiązującą od dnia podpisania umowy.
4. Stworzenie możliwości procedowania w kwestiach dotyczących zadań realizowanych dzięki dotacji MSWiA kanałami elektronicznymi, wykorzystującymi podpis kwalifikowany lub profil zaufany, bez konieczności wysyłania podpisanych dokumentów pocztą tradycyjną.
5. Jednoznaczna gwarancja rozliczenia wydatków z dotacji MSWiA już poniesionych przez zleceniobiorcę na działania, których ostatecznie nie uda się zrealizować z powodu pandemii.
6. W przypadku rozwiązania lub niepodpisania wielu umów (czego należałoby uniknąć), koniecznym wydaje się ogłoszenie dodatkowego konkursu na dotacje, aby rozdysponować te środki zgodnie z przeznaczeniem zapisanym w ustawie budżetowej.
7. Sądzimy, że w istniejącej sytuacji należy rozważyć modyfikację zasad przyznawania dotacji MSWiA na 2021 r., dostosowując je do aktualnej sytuacji oraz idąc w kierunku docelowych zmian w modelu ochrony, zachowania i rozwoju tożsamości kulturowej mniejszości.
8. Uzasadnionym wydaje się wstrzymanie na czas zagrożenia epidemicznego działań MSWiA w zakresie kontroli zadań realizowanych w 2019 r. przez organizacje mniejszościowe oraz uproszczenie formalnych procedur dotyczących zadań realizowanych w 2020 r. Podejmowanie przez organizacje mniejszościowe oczekiwanych przez MSWiA działań w okresie zagrożenia epidemicznego, ogłoszonego w dniu 12 marca 2020 r., a tym bardziej w warunkach stanu epidemii i ograniczeń dotyczących przemieszczania się osób, obowiązujących od 25 marca 2020 r., jest utrudnione, a często niemożliwe, bez narażania siebie i innych na zagrożenie epidemiczne oraz łamanie obowiązujących zasad bezpieczeństwa, w tym ograniczeń w przemieszczaniu się.
9. Konieczną jest zmiana Zarządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie regulaminu pracy Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych w kierunku stworzenia możliwości odbywania posiedzeń Komisji w formie wideokonferencji lub innej zdalnej formie oraz innych modyfikacji regulaminu umożliwiających zdalną pracę Komisji.
10. Niezbędną wydaje również nowelizacja ustawy Prawo o stowarzyszeniach w kierunku dania organom stowarzyszeń możliwości zdalnego procedowania i podejmowania decyzji bez konieczności przeprowadzania zebrań, co w obecnej sytuacji epidemicznej i w warunkach wprowadzonych ograniczeń w przemieszczeniu się, nie jest możliwe i paraliżuje działalność stowarzyszeń, które nie mają w statutach zapisów pozwalających na zdalne podejmowanie uchwał i decyzji.
11. W perspektywie długofalowej pilnym wydaje się podjęcie prac nad nowym modelem funkcjonowania życia kulturalnego mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym w Polsce. Kryzys spowodowany pandemią i możliwe załamanie się dotychczasowego modelu może mieć katastrofalne, w wielu przypadkach nieodwracalne, skutki dla ochrony, zachowania i rozwoju tożsamości kulturowej mniejszości. Uważamy, że koniecznym jest podjęcie przez Rząd, w oparciu o zaprezentowane stanowisko strony mniejszościowej Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, pilnych kroków w celu zapewnienia ciągłości działań mających na celu ochronę, zachowanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości. Jeżeli dojdzie do załamania istniejącego, niedoskonałego systemu, niezwykle trudno będzie go odbudować, gdyż w przypadku zachowania tożsamości i ciągłości przekazu kulturowego mniejszości narodowych i etnicznych mamy do czynienia z ograniczonym potencjałem i niewielkimi możliwościami wsparcia poza budżetem państwa.

Romowie w czasie pandemii

Jako że Romowie zamieszkują wiele państw europejskich, niestety oczywistym jest, że również członków tej narodowości dotknął koronawirus. Z naszych wiadomości wynika, że szczególnie wielu Romów zaraziło się w Wielkiej Brytanii, gdzie zamieszkują od lat licznymi rodzinami. Na szczęście, większość zainfekowanych przechodzi chorobę łagodnie lub skąpoobjawowo. Romowie mieszkający od lat za granicą, tłumnie chcieli też wracać do Polski jeszcze przed zamknięciem granic. O komentarz poprosiliśmy Romana Chojnackiego, Prezesa Związku Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku i redaktora naczelnego naszego czasopisma. – Nie wiadomo jak podejść do koronawirusa i co ostatecznie o nim myśleć. Z jednej strony docierają do mnie głosy, że Romowie za granicą są bardzo przestraszeni. Z drugiej, wiem osobiście o przypadku, gdy obarczony wieloma chorobami Rom z nadciśnieniem i wymagający regularnych dializ zakaził się, ale przeszedł chorobę łagodnie i dziś jest już zdrowy – mówi Roman Chojnacki. – Rozmawiałem też ze znanym romskim muzykiem Santino Spinellim mieszkającym we Włoszech. Od miesiąca cała jego rodzina jest w izolacji, na szczęście mają dom, więc są to dobre warunki. Koncertów oczywiście nie ma. Tylko jedna osoba z rodziny wychodzi i robi zakupy. W jego miejscowości, Lanciano, dotychczas 3 osoby zmarły z powodu wirusa, a 15 jest zakażonych. Wynika z tego, że niektóre regiony Włoch na szczęście ominęło, a raczej nie dotknęło ich tak wyraźnie jak innych – kontynuuje Prezes Związku Romów Polskich. Spytaliśmy romskiego lidera o to, jak wyobraża sobie przyszłość, po koronawirusie. – Świat już nigdy nie będzie taki sam, kiedy to się wreszcie skończy. Przez ten trudny dla nas wszystkich czas mocno się cofnęliśmy gospodarczo. Ludzie z własnymi biznesami bardzo cierpią, dobrze, że państwo próbuje im pomóc. Nie zdajemy sobie jeszcze sprawy z tego, że odbije się to na nas wszystkich, bo to jest powiązane ze sobą jak domino, jeden element pada, a za nim kolejne – przewiduje Chojnacki.

Ze względów bezpieczeństwa służba zdrowia również była zmuszona do wprowadzenia wielu obostrzeń, jednym z nich jest całkowity zakaz odwiedzin w szpitalach i (w Polsce) ograniczenie udziału w wydarzeniach o charakterze religijnym takich jak np. pogrzeb do maksymalnie 5 osób. To szczególnie trudne dla Romów, których ważną i praktykowaną tradycją jest tłumne gromadzenie się, nawet dalekich rodzin i znajomych Romów przy chorym i czuwanie przy zmarłym. Jak radzą sobie Romowie w tym trudnym czasie spytaliśmy Romana Chojnackiego. – Jak każdy z nas próbują się w tym odnaleźć i żyć normalnie. Przeżyli drugą wojnę światową, więc i to przeżyją. Starsi Romowie mówią, że to kara boska za zło, jakie ludzkość czyniła. W przepowiedniach, jak po lasach jeszcze Romowie jeździli, to już mówili, że przyjdzie coś takiego. Niewidoczny wróg, który nas niszczy. Jesteśmy malutcy w tym świecie. Coś, czego nawet gołym okiem nie dostrzegamy, może nas zabić. Musimy sobie uświadomić jak ten świat funkcjonuje, zjednoczyć się i być dla siebie życzliwi, szczególnie teraz. To nauczka, znak od Boga – mówi Roman Chojnacki.

Przyglądając się sytuacji związanej z koronawirusem na świecie i porównując reakcje rządu oraz mieszkańców Polski do tej mającej miejsce we Włoszech czy Wielkiej Brytanii, możemy stwierdzić, że jako kraj działamy dość sprawnie. Szybko wprowadzone obostrzenia przynoszą wymierny skutek i krzywa zachorowań na SARS-CoV-2 nie rośnie tak gwałtownie, jak w wymienionych wcześniej krajach. Zdaje się również, że Polacy wykazują się większą odpowiedzialnością za życie swoje i innych, sumienniej stosując się do restrykcji wprowadzonych przez rząd. Choć wiele można wciąż Polsce zarzucić, np. bardzo małą liczbę przeprowadzanych testów, potężne braki odzieży ochronnej, maseczek, rękawiczek, czy przyłbic wśród służby zdrowia, czy przypadki nieprzestrzegania kwarantanny i publicznego gromadzenia się obywateli, wciąż daleko nam do tragicznych i przerażających statystyk włoskich czy hiszpańskich. Zadając sobie w duchu pytanie kiedy to wszystko wreszcie się skończy, pamiętajmy, że zależy to głównie od nas. Nigdy w historii nie było tak łatwo ratować życia swojego i innych, jak teraz – wystarczy, w miarę możliwości, zostać w domu i często myć ręce. Europejskie statystyki kolejnych zachorowań i zgonów (choć wciąż mrożące krew w żyłach) pokazują malutkie światełko w tunelu – w krajach o największej ilości zakażonych krzywe zachorowań nie rosną już w tak błyskawicznym tempie, a w niektórych przypadkach nawet zaczynają się spłaszczać. To pierwszy krok ku opanowaniu sytuacji. Co jednak będzie dalej z nami? Co będzie dalej ze światem? Tego wciąż nie wiemy. Jedno jest pewne – zdrowie to najcenniejsza wartość. Miejmy nadzieję, że za rok o tej samej porze będziemy mogli zrelacjonować Wam, tak jak dotychczas, piękne festiwale, wystawy i koncerty, na których spotkamy się z okazji Międzynarodowego Dnia Romów.

Agnieszka Bieniek



 
     Pokrewne linki
· Więcej o News
· Napisane przez admin_zrp


Najczęściej czytany artykuł o News:
Skandal w Szczecinku


     Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


     Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Associated Topics

News





W latach 2007-2013 strona ZRP 
była realizowana dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce






Związek Romów Polskich
       www.romowie.com

Pierwszy romski portal w Polsce oparty o PHPNuke.
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2006 by: Webmaster and Admin_ZRP.

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.17 sekund